Uhm, tak, literki na górze nie kłamią: zawieszam tego bloga.
Powodów mam do tego, owszem, kilka, ale ten główny to taki, że na chwilę obecną mam mały kryzys twórczy, trudno mi cokolwiek napisać i mam ochotę wyrzucić oknem upartego laptopa, który wcale w niczym nie pomaga, rzuca mi tylko w twarz widokiem pustych stron w wordzie.
Bez dalszych tłumaczeń i zbędnych słów, przepraszam, jeżeli kogoś ten fakt zasmucił, cóż, może kiedyś znowu tu wrócę - ale to mało prawdopodobne, nie umiem w blogspot.
Co do moich drabbles, również nie wiem, czy dam radę to ciągnąć - szczerze mówiąc to nic teraz nie wiem, ale postaram się zdecydować z końcem tego tygodnia.
Dzięki za komentarze i za czytanie tych moich śmieci, bo to samo w sobie jest wyczynem, serio.
atm.
Omg ;~~;
OdpowiedzUsuńNie mam za bardzo co powiedzieć, bo sama przechodzę przez kryzys >.< Niemniej, pozostaje mi mieć nadzieję, że pewnego dnia nam obu się polepszy, bo będę tęskniła za Twoimi tekstami ;;;;
Hwaiting~~!