Drogi internetowy wędrowcze,
jeżeli czytasz ten post, to oznacza, że musiałeś trafić na ciemną stronę blogosfery, która zgorszy Cię doszczętnie i sprawi, że przez długi czas będziesz miał w głowie brudne myśli znajdujesz się w moim małym świecie zbudowanym z ciągnących się na pół akapitu zdań złożonych (bynajmniej nie żartuję, mówiąc, że ciągną się na pół akapitu) oraz niezliczonej ilości przymiotników, nieogarniętych metafor i porównań, inaczej mówiąc: dziwnym zrządzeniem losu trafiłeś na bloga o tematyce k-pop fanfiction, prowadzonym przez niezbyt stabilną psychicznie osobę, rocznik '99, która próbuje swoich wątłych sił w jakże chwalebnej dziedzinie sztuki zwanej prozą. Jeżeli masz nadzieję znaleźć tutaj suche i martwe zdania pojedyncze, złożone z jednej przydawki oraz jednego czasownika, możesz a) sobie odpuścić - w prawym górnym rogu Twojej przeglądarki znajduje się znaczek "x" lub b) podjąć wyzwanie i przynajmniej spróbować zrozumieć moje pokrętne metafory, przyklejając oczy do ekranu komputera, mamrocząc pod nosem: "Co ona do cholery ma tutaj na myśli?"
Schodząc z poważnego tonu, do którego używania w internecie mam niemiłą tendencję, chciałabym powiedzieć, iż niezwykle miło mi powitać każdą głodną prozy duszyczkę, która postanowiła tutaj zajrzeć ♥ stolen-stories stworzyłam już w zamierzchłych czasach, kiedy po Ziemi chodziły jeszcze dinozaury dosyć dawno temu, pod innym adresem, jednak dopiero teraz mam szansę wykorzystać ten mały zakątek blogosfery, który w całości należy do mnie; po prawie roku przerwy od pisania (wcześniej pod inną nazwą prowadziłam bloga different-doesnt-mean-wrong, niestety, blokada mnie dopadła i wątpliwe, bym tam powróciła) powracam na plac boju, uzbrojona w wierną klawiaturę/długopis/whatever. Będę tutaj publikować opowiadania fanfiction oraz yaoi, związane ze skośnookimi koreańskimi chłopcami, głównie SHINee i EXO. Zamierzam wprowadzić w życie mój mały literacki projekt pt. shinee album series, w którym skupię się na krótkich minaturkach tematycznie związanymi z utworami SHINee, chociaż nie tylko - czasami zapewne zdarzy się, że one-shot nie będzie w ogóle nawiązywał do tekstu danej piosenki, a jedynie do jej tytułu. Oprócz tego właśnie jestem w trakcie tworzenia rozdziałowego opowiadania z paringiem 2min (do którego natchnął mnie cytat znaleziony na tumblru, wtf), a prolog zamierzam opublikować 16-go stycznia. Wątpię, by rozdziały były dodawane regularnie, niestety wena to dosyć kapryśna przyjaciółka, często lubi mnie zostawiać na lodzie.
Tyle słowa wstępu, mogę jeszcze jedynie powiedzieć: enjoy your stay ♥
atmosphere
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz